Irena Ptak - O służbie wojskowej Sebastiana Kunysza w czasie I wojny światowej

Filtruj

Data09.12.2018

OPIS NAGRANIA:

Sebastian Kunysz z Kraczkowej we wspomnieniach córki Ireny Ptak.

Pani Irena Ptak opowiada o swoim tacie, który urodził się 4 stycznia 1897 r. w Kraczkowej. Mając 18 lat poszedł w 1914 r. na I wojnę światową, gdzie walczył na froncie i dostał się do bolszewickiej niewoli. Znalazł się w więzieniu na terenie Rosji, w którym spędził 11 dni, aż do dnia sądu. Był sądzony przez żydowskiego sędziego z Rzeszowa, który nie skazał go na rozstrzelanie. Następnie razem z drugim osądzonym zostali wywiezieni pociągiem w głąb Rosji. Postanowili uciec z pociągu. Wzięli ręcznik, skręcili łyżką pręty z okien, dojechali do stacji, jak pociąg ruszał to wyskoczyli przez okno i wrócili. Nocami szli na piechotę przez lasy do Polski. Powrót im zajął 7 lat. W Polsce znowu zostali wcieleni do wojska, z którym pojechali walczyć na Węgry. Następnie zostali przewiezieni do Włoch. Pani Irena wspomina, że tato jej został we Włoszech, bo zachorował na malarie. Wszyscy wrócili, sąsiad wrócił i mówił: „Sobuś już nie wróci”. Następnie Pani Irena opowiada o malarii i o tym, że tata został wyleczony rumem. Wrócił po wojnie do domu, ożenił się w wieku 27 lat i założył rodzinę. Pani Irena opowiada: „Zamiast iść na zabawę to musiał tańczyć, ale między kulami, między bagnetami. To była wojna na bagnety. To była okropna wojna (…). Teraz są psychologowie, psychiatrzy, a wtedy nie było. Sam to musiał przełknąć, przetrawić, tak jakoś, żeby dojść do siebie. A potem do czasu II wojny światowej, zakładał rodzinę, kupował kawałek ziemi, żeby się biedzie nie dać, bo nie miał zawodu. Zamiast się uczyć jakiegoś zawodu to on musiał walczyć. To było okropne, ale był rolnikiem bardzo szanowanym między ludźmi. Każdemu pomagał, jak tylko mógł. Nikomu nie odmówił. On był i lekarzem i weterynarzem i służył każdemu. Tam we wojsku to się dużo nauczyli takich podstawowych rzeczy. Także był bardzo szanowany przez ludzi.”

 

Opracowanie tekstowe i prowadzenie rozmowy: Ilona Dusza Kowalska

Rzeszów, 15 września 2018 r.